Marzenia

Marzenia zawsze są piękne, a przynajmniej takie powinny być. Marzyć nikt nam nie może zabronić, marzenia są nasze i to od nas zależy, czy damy z siebie wszystko, aby je zrealizować. Bardzo dawno temu, kiedy dinozaury chodziły jeszcze po ziemi, albo zaraz po nich, kiedy jeszcze dodatkowo byłem młody, miałem – jedno marzenie. Było nim posiadanie swojego bloga. Droga, aby to osiągnąć, była długa i wyboista, a co ciekawsze na własne życzenie.

Te wyboje na drodze do realizacji marzenia to moje wymówki. Przyznam się, że zawsze coś było nie tak, a to mówiłem sobie, że nie wiem jak to zrobić pod względem technicznym, a to zastanawiałem się, co ja tam będę wstawiał, a to, że nie umiem pisać. Historia taka trwała i trwała. Pomysły były, ale brak ich wykonania to tak jakby ich nie było. Jednak po prostu pewnego pogodnego letniego lipcowego wieczoru roku 2020 powiedziałem sobie wystarczy. Wystarczy tych wymówek. To my sami sobie często budujemy wielki mur. Mur, który składa się z całej masy cegieł. Każda cegła o niedotrzymane sobie obietnice zaczynające się od słów: jutro, później, zaraz czy, pytań, które sobie z rezygnacją i żalem zadajemy, ile jeszcze razy mi się nie uda, po co to wszystko, tyle razy już próbowałem.

Ten mur możemy rozbić bardzo szybko i skutecznie. Nie potrzebujemy drabiny czy robienia podkopu, aby go pokonać. Wystarczy powiedzieć tu i teraz: jest czas na działanie. Warto te słowa poprzeć szepnięciem sobie do ucha dodatkowych słów kluczy w postaci: odwagi, uda się.

Na przestrzeni lat, bo tak muszę to nazwać, tyle niestety to trwało, że coś zaczynałem, a potem nie wgryzałem się i nie było dalszego rozwoju, jeśli chodzi o bloga. Blog to regularność. Bloger pisze, jeśli nie pisze, nie jest blogerem. Teraz to wiem, lepiej zawsze późno niż wcale.

Przez te lata były oczywiście dobre projektowo sportowe momenty. Jeśli jesteś, Drogi Czytelniku, w tym miejscu, to zerknij, proszę, na zakładkę projekty. Znajdziesz tam zrealizowane już działania oraz te, które cały czas są rozwijane.

Zapraszam do grupy IDEA ACTION TANK na Facebooku https://www.facebook.com/groups/IdeaActionTank oraz do zapoznania się z filozofią wspólnych treningów – Hold The Line.

Jeśli mógłbym sobie czegoś życzyć, to tego abyś znalazł tu na moim blogu coś dla siebie, inspirację czy sam postanowisz odezwać się z jakimś pomysłem, a może zobaczymy się na wspólnym treningu.
Długo to trwało, ale teraz już wiem, co na tym blogu powinno się znaleźć. Początki kierunku myślowego były takie, aby tak jak sama nazwa wskazuje zamieszczać wiadomości ze świata gdańskiego sportu. Na pewno tego nie zabraknie tutaj, jednak co jakiś czas pozwolę sobie pisać o rozwoju osobistym i tym co akurat przeżywam czy chcę się z Wami podzielić.

To, co w głowie, postaram się, aby znalazło się również na blogu.

Są to moje pierwsze pisarsko-blogowe kroki, więc proszę Was o wyrozumiałość. Bloger pisze, proste. Kropka.

Podsumowując ten popełniony jakże meandryczny ciąg myślowy, chcę powiedzieć jedno, że marzenia należy spełniać, żyje się tylko raz.

powered by FlashSite.pl

Facebook